Przez szybę piekarnika

Blog zrodzony z pasji do gotowania i chęci dzielenia się nią z innymi

Na słodko

  • środa, 04 lipca 2012
    • Deser "na winie"

      Deser

      Czy zdarza Wam się, że z różnych kulinarnych arcydzieł zostają smakowite "resztki"? Cóż, słowo "resztki" nie do końca tu pasuje, bo to nadal smaczne i pełnowartościowe elementy innych dań - dla tych nieszczęśników po prostu zabrakło miejsca. Pewnego majowego dnia robiłam tort tiramisu na wieczór panieński, a poprzedniego dnia przygotowałam nasze ulubione ciasto marchewkowe. Zarówno z jednego, jak i z drugiego co nieco mi się ostało. Postanowiłam więc połączyć wszystko i dodać jeszcze mały gratis - karmelizowane jabłka. I wiecie co? To był bardzo udany deser. Swoją nazwę zawdzięcza mojej koleżance, która mawia, że robi "obiady na winie", bowiem do ich przygotowania wykorzystuje to, co jej się "nawinie pod rękę". Przyjęłam to określenie do swojego kulinarnego słownika i oto jest - pyszny deser na winie :)

      Z przyczyn oczywistych nie podam Wam pełnego przepisu - szaleństwem byłoby piec i mieszać to wszystko, tylko po to, by zrobić smakołyk widoczny na zdjęciu. Powiem jednak jak ów powstawał. Ten wpis ma być inspiracją, by stwarzać coś nowego, z tego co zostaje.

      Krótko mówiąc: obrałam jabłko (z resztą też ostatnie, nad którym nikt nie chciał się zlitować), pokroiłam i skarmelizowałam z dodatkiem cukru, odrobiny wody, a potem nawet i miodu. Na talerzu ułożyłam ścinki ciasta marchewkowego, na to wyłożyłam krem mascarpone (oryginalnie wykorzystany do tortu). Na samym wierzchu ułożyłam jabłka i udekorowałam mandarynkami, bo tylko to było pod ręką. Deser świetnie zwieńczył tamten obiad, a ja cieszyłam się, że nic nie zdołało się popsuć do czasu, gdy ktoś odnalazłby te rzeczy w lodówce :)

      Smacznego!

      Deser

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rafasia
      Czas publikacji:
      środa, 04 lipca 2012 13:50
  • środa, 13 czerwca 2012
    • Owsiane batoniki Nigelli

      Batoniki owsiane

      Na deszczowy dzień nie ma nic lepszego niż łakocie domowej roboty. Wczoraj wieczorem zakasaliśmy z Rafałem rękawy i zaraz po pięknym meczu zajadaliśmy się tymi cudownymi batonikami o maślano-karmelowo-owocowym smaku. W oryginalnym przepisie Nigelli (z książki Jak być domową boginią) nie ma żadnych bakali, ale ja jakoś nie wyobrażałam sobie by ich zabrakło. Dorzuciliśmy więc kilka garści tego, co było pod ręką i wyszło naprawdę rewelacyjnie. Co prawda batoniki po ostygnięciu bardzo się rozpadały, ale po nocy spędzonej w lodówce mocno się związały i zgrabne pokrojenie ich przestało być udręką. Jeśli lubicie płatki owsiane, ten przepis jest dla Was (podaję go z moimi zmianami).

      Składniki:

      • 450g płatków owsianych "górskich"
      • 75g jasnego cukru musovado (w oryginale demerara, ale u mnie akurat się skończył)
      • 300g masła
      • 150g golden syrup'u
      • dowolne suszone owoce - u mnie wiśnie, rodzynki, śliwki
      • ziarna sezamu do posypania

      Piekarnik rozgrzać do 190°C. Formę wyłożyć papierem do pieczenia. 

      W garnku rozpuścić masło ze złotym syropem. W osobnej misce wymieszać płatki owsiane z cukrem i suszonymi owocami. Następnie wsypać wszystko do garnka i dokładnie wymieszać. Masę przełożyć do formy i dobrze ugnieść. Posypać ziarnami sezamu i wstawić do piekarnika. Piec około 25 minut. Pozostawić w formie do całkowitego ostygnięcia. Gdyby masa nadal się rozpadała, schłodzić całość w lodówce. Pokroić na mniejsze kawałki i serwować o każdej porze dnia i nocy.

      Batoniki owsiane

      Etapy przygotowania

      Batoniki owsiane

      Smacznego!

      Przepis dołączam do durszlakowej akcji dla piekących z muscovado, golden syrup'em oraz syropem klonowym:

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „Owsiane batoniki Nigelli”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rafasia
      Czas publikacji:
      środa, 13 czerwca 2012 15:11
  • środa, 06 czerwca 2012
    • Sypana drożdżówka z rabarbarem

      Drożdżówka z rabarbarem

      Rabarbarowych szaleństw ciąg dalszy. Co prawda rzadko piekę drożdżówki, bo dużo przy nich pracy i zazwyczaj wychodzą tak suche, że stają w gardle, to jednak w tym przypadku nie mogłam się oprzeć. Przepis na tę drożdżówkę wypatrzyłam kiedyś w programie "Ewa gotuje". Nadesłała go jedna z telewidzek. Tak mnie zaintrygował, że musiałam go wypróbować. Mam za sobą już dwa podejścia, no i niestety muszę przyznać, że oba bardzo udane - skończyły się więc wymówki :D Drożdżówka wychodzi lekko wilgotna i delikatna. Z kwaśnymi owocami daje niesamowity efekt. Na jesieni robiłam ze śliwkami, tym razem sięgnęłam po rabarbar. No i koniecznie kruszonka, i lukier z sokiem z cytryny - zestaw idealny. Spróbujcie!

      Składniki na drożdżówkę:

      • 100g świeżych drożdży
      • szklanka cukru (daję 3/4)
      • 30g cukru waniliowego
      • 4 jajka
      • szklanka oleju roślinnego
      • 3/4 szklanki letniego mleka
      • 4 szklanki mąki pszennej
      • szczypta soli

      Składniki na kruszonkę:

      • 1/2 kostki masła
      • szklanka mąki pszennej
      • 1/2 szklanki cukru

      Ponadto:

      • ok. 300-400g rabarbaru pokrojonego na niewielkie kawałki
      • lukier (z sokiem z cytryny) do dekoracji

      Do wysokiej miski wkruszyć drożdże i zasypać cukrem oraz cukrem waniliowym. Następnie dodać kolejno: jajka, olej, mleko oraz mąkę z solą. Nie mieszamy! Warstwowo ułożone składniki odstawiamy na 3 godziny (miskę najlepiej przykryć ściereczką).

      W czasie, gdy drożdże pracują możemy przygotować kruszonkę. Wszystkie składniki siekamy razem lub rozcieramy w palcach, aż do momentu, gdy zaczną przypominać mokry piasek. Odstawiamy do lodówki.

      Po upływie wyznaczonego czasu zawartość miski wymieszać dokładnie mikserem i przelać ciasto do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu ułożyć rabarbar lub inne wybrane owoce. Posypać kruszonką. Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec około 1 godziny (mocno rośnie!). Po wyjęciu i wystudzeniu polać ciasto lukrem. Zajadać, popijając szklanką mleka lub pyszną herbatą.

      Smacznego!

      Drożdżówka z rabarbarem

      Przepis oczywiście dołączam do rabarbarowej akcji:

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Sypana drożdżówka z rabarbarem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rafasia
      Czas publikacji:
      środa, 06 czerwca 2012 16:10
  • piątek, 25 maja 2012
    • Placek z rabarbarem do góry nogami (Rachel Allen's Upside down rhubarb cake)

      Placek z rabarbarem

      Oszalałam na punkcie rabarbaru. Jest tak krótko, że staram się wycisnąć go jak cytrynkę - dlatego po kompocie przyszła pora na rewelacyjny placek, który na ciepło smakuje niczym owocowy pudding. Zobaczyłam go już dawno, dawno w jednym z programów Rachel Allen. Nie żałuję, że się za niego wzięłam, o nie! Choć wyjęcie go z formy wymaga nieco gimnastyki (a najlepiej jakiejś pomocnej dłoni), to naprawdę warto powalczyć. Bowiem placek piecze się w sposób dość niestandardowy - owoce na dole, ciasto na górze, no a potem siup i odwracamy. Biszkopt wchłania powstałe w pieczeniu soki, a jedzący rozpływają się z rozkoszy. Koniecznie spróbujcie na ciepło z łyżką lodów lub kleksem śmietany!

      Składniki (na formę Ø 20 cm):

      • 50g masła
      • 125g + 125g brązowego cukru
      • 350g rabarbaru (umyty i pokrojony w 2 cm kawałki)
      • 200g mąki
      • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
      • 1/4 łyżeczki sody
      • 1/2 łyżeczki soli
      • 2 jajka
      • 200 ml maślanki (lub jogurtu naturalnego wymieszanego z mlekiem)
      • 75 ml oleju roślinnego
      • 1 łyżeczka startego imbiru
      • lody lub śmietana do przybrania

      Piekarnik rozgrzać do 180°C. Masło rozpuścić na patelni i wmieszać 125g cukru - smażyć ok 5 minut. Następnie dodać pokrojony rabarbar, wymieszać i zdjąć z ognia. Do miski przesiać mąkę z proszkiem i sodą oraz dosypać sól. W osobnym naczyniu wymieszać maślankę z jajkami, olejem, imbirem oraz pozostałymi 125g brązowego cukru. Wlać do suchych składników i wymieszać (ciasto będzie dość rzadkie). 

      Rabarbar przełożyć do jednoczęściowej formy i zalać przygotowanym ciastem. Piec około 30 minut, aż na środku ciasto stanie się sprężyste. Po wyjęciu studzić około 5 minut. Następnie wziąć duży talerz (o średnicy większej niż sama forma) położyć go na formie i zdecydowanym ruchem odwrócić, wykładając ciasto na talerz. Pozwolić aby większość soku wchłonęła się w biszkopt. Podawać z lodami lub śmietaną. 

      Placek z rabarbarem

      Uwagi:

      • w oryginalnym przepisie Rachel piecze placek w patelni, na której smażyła rabarbar. Moje niestety wyposażone są w plastikowe rączki, co eliminuje je jako formy do pieczenia. W zamian za to użyłam szklanej, okrągłej formy do pieczenia (o średnicy 20 cm oraz rancie wysokim na 6 cm), a rabarbar przełożyłam z patelni używając silikonowej szpatułki. Dzięki temu wszelkie soki i smaki trafiły z patelni do formy.
      • nie radzę używać tortownicy, ponieważ sok, który wypływa z rabarbaru jest naprawdę rzadki. Może więc przesiąkać przez obręcz tortownicy. A sok w tym przepisie jest bardzo cenny, także pilnujmy by nie wypływał w niekontrolowany sposób
      • talerz, na którym położycie ciasto powinien mieć nieco wyższy rant - po to, by sok z ciasta nie wypływał, ale mógł nasączać biszkopt. 

      Placek z rabarbarem

      Z wyjęciem ciasta pomogła mi moja przyjaciółka Kasia. Ona też użyczyła swych rąk do fotografii. Dziękuję!

      Ciasto jest tak pyszne, że po prostu nie może zabraknąć go w rabarbarowej akcji:

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Placek z rabarbarem do góry nogami (Rachel Allen's Upside down rhubarb cake)”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rafasia
      Czas publikacji:
      piątek, 25 maja 2012 10:51
  • poniedziałek, 14 maja 2012
    • Cytrynowy puch!

      Cytrynowy puch

      Wreszcie coś słodkiego - wiem, że czekaliście :) Ten deser, to po prostu jakiś obłęd... jest delikatny, puszysty i cytrynowo-orzeźwiający. W trakcie pieczenia pachniało tak, że nie pozwoliliśmy ciastu solidnie wystygnąć. Mówiąc krótko: pałaszowaliśmy jeszcze na gorąco, a deser wprost rozpływał się w ustach. Nie ma co więcej pisać - po prostu musicie spróbować!

      Przepis podaję za Ale Babką, u której ów cudo znalazłam :)

      Składniki na ciasto:

      • 225g mąki pszennej
      • 65g cukru (dałam nieco mniej)
      • 1,5 łyżeczki cukru waniliowego
      • 225g masła o temperaturze pokojowej

      Wszystkie składniki połączyć i wyrobić, np. mikserem. Ciastem wylepić formę do pieczenia (23x35 cm). Odstawić do lodówki na 30 min. Następnie ponakłuwać ciasto widelcem i podpiekać przez 20-25 min. w 175°C. 

       

      Składniki na masę cytrynową:

      • 6 średnich jajek
      • 300g cukru (dałam nieco mniej)
      • 60g mąki
      • skórka otarta z 2 cytryn
      • 150ml świeżo wyciśniętego soku z cytryny

      Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, a na samym końcu żółtka. Następnie dodać mąkę, skórkę z cytryny oraz sok. Masę wyłożyć na podpieczone ciasto. Piec ok 30 min. w 160°C. 

      Ciepłe ciasto posypać cukrem pudrem.

      Jeśli komuś uda się wstrzymać z jedzeniem do całkowitego ostygnięcia ciasta - dajcie znać :D

      Smacznego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „Cytrynowy puch!”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rafasia
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 14 maja 2012 22:37
  • środa, 25 kwietnia 2012
    • Ciasteczka z masłem orzechowym - pyszne!

      Ciasteczka z masłem orzechowym

      Po ostatnim maratonie pieczywa, który de facto jeszcze się nie zakończył, dziś pora na coś nieco bardziej słodkiego. Od jakiegoś czasu na kuchennej półce stało masło orzechowe - zaczęte, ale jakoś nie znalazł się chętny, by wygrzebać zawartość słoika do końca. A smak na ciastka z masłem orzechowym chodził za mną już od jakiegoś czasu. I wiecie co? W tej formie masło orzechowe odpowiada mi dużo bardziej, niż jako krem ze słoika. Ciacha są po prostu rewelacyjne! Już planuję zakup kolejnego słoika masła, tym razem już nie w wersji smooth, ale z kawałeczkami orzechów. Myślę, że wyjdą równie cudowne, o ile nie lepsze. Przepis znalazłam u KASI, ale w swojej wersji zmniejszyłam ilość cukru.

      Składniki (wyszło mi 30 ciasteczek):

      • 100g miękkiego masła
      • 140g masła orzechowego
      • 180g cukru (u mnie 150g)
      • 1 jajko
      • 220 - 230g mąki pszennej
      • 1/4 łyżeczki sody
      • drobny cukier do obtaczania ciastek

      Masło utrzeć z cukrem, aż stanie się puszyste. Dodać masło orzechowe i miksować ok. 5 minut. Dodać jajko i mieszać przez jeszcze ok. 2 minuty. Mąkę wymieszać z sodą i dodać do masy maślanej. Zagnieść ciasto - w tym celu wymieniłam końcówki miksera z tych do ubijania, na końcówki do zagniatania ciasta. W razie potrzeby dodać więcej mąki - ciasto nie powinno kleić się do rąk.

      Z masy formować niewielkie kulki (nieco mniejsze od orzecha włoskiego) i obtaczać je w cukrze. Kuleczki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w 180°C przez ok 10-15 minut. 

      Smacznego!

      Ciasteczka z masłem orzechowym

      Ciasteczka polecam oczywiście na zbliżającą się Majówkę! Są zwarte, więc przeżyją długą wędrówkę wciśnięte w najwęższą kieszeń plecaka, a masło orzechowe doda Wam mnóstwa energii. Tym samym dołączam przepis do majówkowej akcji kulinarnej:

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (11) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasteczka z masłem orzechowym - pyszne!”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rafasia
      Czas publikacji:
      środa, 25 kwietnia 2012 08:23

Kalendarz

Wrzesień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny

Durszlak.pl