Przez szybę piekarnika

Blog zrodzony z pasji do gotowania i chęci dzielenia się nią z innymi

Wpisy

  • czwartek, 01 kwietnia 2010
    • Mazurek z marcepanem, migdałami i żurawiną

      Mazurek

      Od dawna miałam ochotę upiec jakiś nietypowy mazurek. Nietypowy także dlatego, że mój pierwszy :) Od urodzin Rafała w szafce tkwiła niewykorzystana masa marcepanowa, no więc padło właśnie na ten wypiek. Wyszło naprawdę smacznie, a wszystko dzięki niezwykłemu pomysłowi Olgi, z której przepisu powstało to świąteczne ciasto.

      Składniki na kruche ciasto:

      • 180g mąki
      • 100g zimnego masła
      • 4 łyżki zimnej wody
      • 1/2 łyżeczki soli

      Podobnie jak Olga użyłam robota kuchennego - świetna sprawa bardzo polecam. Do misy robota wsypałam odważoną mąkę, sól, pokrojone w spore kawałki masło, po czym dolałam wodę. Miksowałam wszystko (na pozycjach 4-6) do momentu, gdy ciasto zaczęło się sklejać w kulki. Wyjęłam z misy, lekko zagniotłam (zostało bowiem trochę niewymieszanej mąki). Następnie, znów korzystając z pomysłu Olgi, rozwałkowałam je bezpośrednio na papierze do pieczenia. Papier z ciastem włożyłam do formy i wylepiłam brzegi. Brzegi obcięłam falistym radełkiem. Wsadziłam do lodówki na ok. 30 min. Po wyjęciu podziurkowałam przy pomocy widelca, włożyłam do środka kawałek papieru do pieczenia i wysypałam fasolą. Piekłam w 180° przez 15 min., po czym wyjęłam papier z fasolą i piekłam jeszcze ok 5-7 min.

      Składniki na masę:

      • 250g marcepanu
      • 200g mielonych/tartych migdałów
      • 200g roztopionego masła
      • 2 jajka
      • 150g cukru
      • 100g mąki
      • 150g żurawiny
      • płatki migdałowe do ozdoby
      • cukier puder do posypania
      • u mnie dodatkowo: czekoladowe i marcepanowe jajeczka do ozdoby

      Roztopione masło mieszamy z cukrem, jajkami, mąką i mielonymi migdałami. Następnie dodajemy żurawinę. Marcepan ścieramy na tarce o grubych oczkach - robimy to bezpośrednio nad upieczonym, ciepłym spodem, równomiernie rozprowadzając. Na marcepan wykładamy przygotowaną masę migdałowo-żurawinową. Wierzch posypujemy garścią płatków migdałowych i wstawiamy do pieca nagrzanego do 180°. Pieczemy około 45 min. (ja piekłam dokładnie tyle, ale myślę, że gdybym wyjęła wcześniej byłby jeszcze lepszy).  Masa nieco wyrasta, dzięki czemu bardzo ładnie wypełnia brzegi.                                                         Po ostygnięciu udekorowałam jajeczkami, przylepiając je do ciasta za pomocą lukru z soku z cytryny i cukru pudru.

      Bardzo polecam!

      * Ponieważ piekłam tego mazurka na firmowe jajeczko u Rafała, zrobiłam go od razu z podwójnej porcji. Dzięki temu powstał jeden naprawdę duży (spód: 25,5cm x 21cm, boki wysokie na 5 cm), a drugi mały mazurek (26cm x 16cm, boki wysokie na ok 3 cm). Oba wyszły równie smaczne :)

      **Oba zdjęcia autorstwa Rafała

      Mazurek

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rafasia
      Czas publikacji:
      czwartek, 01 kwietnia 2010 22:49
  • sobota, 27 marca 2010
    • Piaskowy tort kakaowy

      Piaskowy tort kakaowy

      Przepis na ten tort pochodzi ze starej książki mojej Mamy pt. "Ciasta, ciastka, ciasteczka. Wypiek domowy" Jana Czernikowskiego.

      Przepis i wykonanie są dość proste, a ciasto w trakcie miksowania przechodzi niezwykłe metamorfozy. Ten tort doskonale sprawdza się zamiast zwykłego biszkoptu czekoladowego - jest dużo mniej słodki, wręcz wytrawny i zdecydowanie wilgotny, przez co doskonale pasuje do słodkich kremów i dodatków. Bardzo polecam!

      Składniki (radzę podwoić, by wyszedł taki duży jak na zdjęciu):

      • 100g mąki pszennej
      • 100g mąki ziemniaczanej
      • 250g cukru
      • 125g masła
      • 4 jajka
      • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
      • 1 łyżeczka cukru waniliowego (lub ekstrakt/esencja)
      • 50g kakao (ja dałam troszkę mniej)
      • (ja dodałam jeszcze 25g czekoladowych groszków)

      Stopić masło w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Następnie miksując, stopniowo dodawać przesianą mąkę, do powstania gładkiej masy. Ciągle mieszając dodawać powoli cukier, cukier waniliowy (lub ekstrakt), jajka oraz kakao. Na końcu wmieszać proszek do pieczenia. [Bardzo ważne, aby zachować kolejność dodawanych składników]

      Formę wysmarować masłem lub wyłożyć papierem do pieczenia. Wymieszane ciasto przelać do formy i piec w średnio nagrzanym piekarniku. [Ja piekłam w 175*] Wyjąć, gdy wetknięty, drewniany patyczek będzie suchy. [Myślę, że koło 40-45 min]

      Smacznego!

      Piaskowy tort kakaowy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Piaskowy tort kakaowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rafasia
      Czas publikacji:
      sobota, 27 marca 2010 23:02
  • piątek, 26 marca 2010
    • Tort urodzinowy Rafała

      Urodziny to zawsze niezwykłe wydarzenie, nawet wówczas jeśli są to 23 z kolei. W związku z tym, że były to urodziny Rafała postanowiłam zaszaleć z formą i wykonaniem :)

      Tort Rafała

      Oto bardzo smaczny tort czekoladowy z masą chałwową i wiśniami, zainspirowany przez dzieło Atiny. Masę wykonałam według jej przepisu, jednak spody powstały z receptury na piaskowy tort kakaowy ze starej książki mojej Mamy (przepis ze zdjęciami już niedługo).

      Co do masy cukrowej, to jeszcze nie miałam odwagi zrobić jej sama (choć składniki kupiłam już w grudniu i wciąż na mnie czekają). Ta, którą tu widać została zakupiona w Marks&Spencer (Ready to roll icing) i przyznam, że bardzo dobrze się sprawdza. To było moje drugie podejście do masy cukrowej i jak widać poszło całkiem dobrze. Przyznam, że z figurką trochę się namęczyłam - wykonałam ją dzień wcześniej, po czym ludzik trafił na noc do lodówki. Chciałam przykleić go następnego dnia, ale niestety okazało się, że zbytnio stwardniał i zaczął pękać :( Nauczka dla mnie - przyklejaj figurki do tortu zaraz po ich wykonaniu.

      Po tym jeszcze jedna przeprawa - po figurkowych szaleństwach pozostało nieco za mało masy cukrowej, więc by pokryć cały tort musiałam ją bardzo cienko rozwałkować. Niestety po przeniesieniu nie wszędzie dobrze się ułożyła. Ale ponieważ całość prezentowała się naprawdę dobrze, wybaczam sobie te drobne wpadki :)

      Spód:

      • piaskowy tort kakaowy (przepis wkrótce) lub biszkopt czekoladowy

      Dodatkowo:

      • wiśnie w kompocie lub słodkiej zalewie (ilość zależna od upodobań, przynajmniej 1 szkalnka)
      • czarna herbata lub słabsza esencja wymieszana z sokiem z cytryny

      Masa chałwowa:

      • 400g masła (miękkiego)
      • 400g chałwy waniliowej (pokruszonej)
      • łyżeczka esencji bądź ekstraktu waniliowego (to już mój dodatek)

      Masło utrzeć mikserem na puszystą masę. Następnie stopniowo dodawać chałwę, aż do uzyskania jednolitego kremu. Dodać wanilię i wymieszać.

      Biszkopt lub inny spód podzielić na 3 blaty. Dolny nasączyć mieszanką herbaty (lub słabszej esencji) i soku z cytryny. Rozsmarować 1/3 kremu chałwowego i rozłożyć część wiśni (z kompotu lub  słodkiej zalewie). Położyć drugi blat i nasączyć, po czym rozsmarować 1/3 kremu. Rozłożyć resztę wiśni. Następnie ułożyć ostatni blat i nasączyć. Pozostałym kremem (powinna pozostać 1/3 początkowej ilości) posmarować cały tort. Jeśli używamy do ozdoby masy cukrowej radzę wygładzić powierzchnię kremu i wówczas pokryć masą (nie będzie to łatwe). Możemy też ozdobić całość kremem chałwowym przy pomocy rękawa cukierniczego, szprycy lub dekoratora.

      Smacznego!

      Tort Rafała

      Tort Rafała

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Tort urodzinowy Rafała”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rafasia
      Czas publikacji:
      piątek, 26 marca 2010 00:18
  • wtorek, 23 marca 2010
    • Na dobry początek

      Ciastka owsiane

      Zakochałam się w blogach poświęconych gotowaniu! Dlaczego? Ponieważ ich autorzy to ludzie z pasją, którą podzielam także ja. Są dla mnie prawdziwymi magikami, którzy z prostych składników tworzą niezwykłe wprost rzeczy. Oczarowana tym, co robią sama zaczęłam fotografować swoje dzieła (coraz częściej z pomocą nieocenionego Rafała). Z czasem katalog ze zdjęciami zaczął pęcznieć, a profil na facebooku przestał wystarczać. No i jestem :)

      Niezmiernie cieszę się, że udało mi się zatytułować blog dokładnie tak, jak już sobie to dawno obmyśliłam. Szczęśliwie nikt mnie w tej materii nie ubiegł. Piekarnik to bowiem niezwykłe urządzenie: wkładam do niego chaotyczną, nieokiełznaną mieszankę, by po odpowiednim czasie wyjąć prawdziwe dzieło sztuki (na szczęście). Potrafię siedzieć przy gorącej szybie i obserwować, co dzieję się w środku. Fascynuje mnie rumieniące się ciasto, które puchnie i pięknie rośnie. Potrafię zapatrzeć się w tańczące bąbelki rozpuszczonego masła i nie myśleć o niczym innym. Gotowanie to moja prawdziwa pasja - zajęcie, które kocham, które mnie odpręża i relaksuje. Nic tak mi nie poprawia humoru, jak zapach pieczonego ciasta.

      Najszczęśliwsza jednak jestem, gdy mogę gotować dla najbliższych mi osób i to właśnie im dedykuję zawartość tego bloga.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Na dobry początek”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rafasia
      Czas publikacji:
      wtorek, 23 marca 2010 23:02

Kalendarz

Październik 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny

Durszlak.pl